book
[ zobacz ]
[ dopisz się ]

< owocki >
dea ... blog
melibea ... tygrysiasta
chateau ... wytrawnie
ikea ... z klasą
tygrysiak ... mój kochany
z pasją ... pisane
chili ... ciekawie
maro ... pozytywnie nastawiony
piv ... z nami na jakiś czas
rafałek ... on
witch ... ... craft
smoke ... "płynie jak woda ma moc jak Master Yoda"


2008
grudzień
wrzesień
lipiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


[ lay: colld ]

< plan >

układam go kilka razy w ciągu dnia
kilka razy w tygodniu,
raz na rok

układam go po to by zapanować ...
nad czym ??
tego sama nie wiem,
bo rzadko się zdarza,
że go dotrzymuję



" Miałem kiedyś plan,
zostawić wszystkich was.
Odmienić dziwny los,
zbudować sobie raj."


tylko czy tak się da
czy można odciąć się od rodziny
czy samotność jest dobra na zawsze,
a może tylko na tą chwilę,
na ten moment gdy tak bradzo nic mi się nie chce
gdy wystarcza mi gapienie się w sufit

jeśli samotność to z Tobą,
bo wszystkie plany,
które teraz snuje są
poniekąd związane z Tobą
zawsze jesteś w nich uwzgledniany
czasem upadają,
bo wiem, że nie zrozumiesz,
że nie damy rady
ale one dają siłe

moje obecne plany:
zdobycie się na zostanie wolontariuszem w hospicjum,
skok na spadochronie,
mini moris na zakończenie studiów,
wspólny dom lub mieszkanie,

plan na odległą przyszłość
mały domek na wsi,
których niestety coraz mniej,
dzieci,
pies z kotem,
może owce
albo kaczki, bo one nie utoną pod czas powodzi,
może pole zasiane ziołami
(rozmaryn, mięta, melisa, tymianek, czomber itd.)

plan już spisany na kartce
zobaczymy co dalej ...

juicy 2008-12-30 12:02:43 skomentuj (3)
< czas >
płynie, ucieka
gna do przodu na złamanie karku
planuje go,
a on ciąglę mnie wyprzedza
i już się wydaję, że go mam,
że go dogoniłam
a on w jednej chwili płata mi figla,
wywraca wszystko do góry nogami
i moje plany stają się zupełnie nieaktualne

czas leczy rany
pozwala dostrzec błędy
z upływem czasu nabywam doświadczenia
uodparniam się

mimo tej całej wiedzy,
że smutek i złość mijają,
że pech to nie jest coś trwałego
że spotykające mnie niepowodzenia mają jakiś sens,
to płacze jak glupia i wściekam się
za każdym razem gdy coś pokrzyżuje mi plany
gdy nie podzieje się po mojej myśli



a przecież na wszystko przyjdzie czas


juicy 2008-09-09 14:12:58 skomentuj (5)
< lato >
dla większości czas lenistwa
moje zaczęło się nieciekawie
problemy z sesją
i to takie większe
maj przyniósł rozczarowanie

czerwiec to strzępki sesji,
zaliczony egzamin
i trochę szczścia
wraz z odrobiną lenistwa

lipiec powoli dobiega końca
praktyka w przychoni,
która miała być nudna
okazała się fantastycznym przeżyciem
fantastyczni ludzie
i prześmieszni pacjeńci

odwiedziłam:
kardiologie, laboratorium,
diabetologię i chirurgię
mało i dużo jak na jeden miesiąc

przede mną sierpien
3 tygodnie nauki
by nie przekreśić tego roku
jest stres, ale i nadzieja




lato mam więc dosyc nietypowe
do tego brak planów wyjazdowych
za to w niedziele, a czasem i sobote
jestem poza swoim miastem
w celach odpoczynu
na łonie natury
albo w autku

te wakacje też są cudne,
bo zupełnie inne

juicy 2008-07-27 18:11:13 skomentuj (4)